Moje lęki.

Własne wykonanie 
Nękające mnie demony, powróciły jeszcze silniejsze niż kiedyś. Czuję strach, naprawdę boję się, że nie będę potrafiła ich przepędzić, po raz kolejny przejmą nade mną kontrole. Miałam nadzieję, że to , wszystko już dawno minęło, i nigdy nie powróci, ale się pomyliłam . Otacza mnie wiele ludzi, a ja, czuję się zupełnie sama. Od dłuższego czasu bardzo niewiele mnie cieszy, mam wrażenie jakby ktoś wyjął mi duszę, wiem, że brzmi to dziwnie, ale czuję się całkiem pusta.
 Czarne chmury zawisły mi nad głową, przez to, każdy mój dzień wydaję się szary. Mijają kolejne dni, tak podobne do siebie, że zlewają się w jeden przeraźliwie długi dzień.  Wykonuję swoje obowiązki, tylko, dlatego, że muszę, ponieważ nikt inny  tego za mnie nie zrobi.  Chcę płakać, lecz nie wiem, czy starczy mi sił na łzy , powinnam zatrzymać energię na utrzymywanie pozorów szczęścia , aby nikt się nie musiał o mnie martwić  . Dopadające mnie uczucie bezradności, wzmaga na mocy, po raz kolejny czuję się jak malutkie dziecko, potrzebujące opieki, wsparcia, miłości. Chyba brak mi sił na bycie twardą, życie zarzyna wygrywać ze mną te wojnę . Samotność w tłumie to , dopiero absurd , który niestety się zdarza  tak samo jak powiedzenie - ,możesz mieć wszystko , jednocześnie nie mieć nic... Takie jest moje życie , Niby mam wszystko , czego można pragnąc , bliskich , rodzinę , dom, a ciągle czuję, że  czegoś mi brak , ta pustka wywołuję przygnębienie.  Odkąd pamiętam, to gonie za czymś niedoścignionym, tracę nadzieję na sukces, wolna walki też pomału zanika. Obecny stan rzeczy , budzi moje  stare lęki  , które zmieniają się niedające normalnie żyć demony, wyłaniające się z zakamarków mojego umysłu.

Komentarze

Polub mnie

Popularne posty