Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2016

Wyznanie....

Witajcie Kochani :)

Dawno  nie pisałam, z bardzo prostego powodu - nie mogłam nic z siebie wydobyć , niestety dopadł mnie ogromny zastój .   Być może  przez to , że ostatnio trochę działo się w moim życiu . Muszę się przyznać Wam  do tego , że  problemy mnie przytłoczyły . jednak najwyższy czas się pozbierać i zabrać do roboty . Bo , od  siedzenia na tyłku nikt nie odniesie sukcesu .
 Te trudne chwilę sprawiły ,że   przyjęłam postawę "obrażonej na świat ", - ciężko jest przyznawać się publicznie do błędów , ale taka właśnie  jest prawda.

" Zagłaskać kotka na śmierć"

To dosyć trudny temat dla nas . Nie wszyscy wiemy jak się zachować, kiedy widzimy osobę na wózku. Automatycznie wydaje nam się , że ta  osoba potrzebuje naszej pomocy, rodzą się wtedy różne pytania –„ Czy powinienem pomóc, a może jednak nie, bo jest spora szansa , że zrobię coś nie tak.?” Naprawdę rozumiem takie dylematy, jeżeli nigdy nie mieliśmy styczności z taką sytuacją ,niepewność jest zupełnie normalnym uczuciem.   Nadal jednak kieruje ludźmi strach – moim zdaniem zupełnie niepotrzebnie, wystarczy podejść i zapytać. Ja od zawsze byłam po drugiej stronie medalu, więc , nauczyłam się  prosić o pomoc , chociaż coraz częściej zdarzają się sytuacje , kiedy to ode mnie oczekuje się wsparcia,  bardzo miłe jest, móc coś dać ,a nie tylko brać .   Pomaganie na siłę to, nie jest zbyt dobry pomysł nawet „kotka można zagłaskać na śmierć”.  Większość osób poprosi o pomoc, jeśli naprawdę będzie ona konieczna. Portal Integracja już jakiś czas temu wypuścił bardzo przydatny filmik, który znajduj…